sobota, 27 kwietnia 2013

1

 Mam na imię Emily. Pochodzę z polski, ale od 2 lat mieszkam w Londynie. Dokładnie za dwa dni obchodzę swoje 18 urodziny. Mieszkam sama. Moja mama i tata zastali w Polsce. W nowym mieście zaprzyjaźniłam się z dziewczyną w moim wieku o imieniu Oli. Chodzimy do tej samej szkoły, a nawet klasy. Chodzę do szkoły sztuki w której głównie szkicujemy obrazki na dany temat.
We wtorek czyli dziś mam iść na zakupy z Oli, choć wcale mi się niechcę, ale ona się uparła że muszę sobie kupić jakąś sukienkę, choć żadko  kiedy w nich chodzę. Moim ulubionym zestawem były kolorowe spodnie i jakaś tunika a do tego moje ukochane białe adidasy. Moje  rozmyślenia o odzieży przerwał dzwonek do drzwi. Otworzyłam a w drzwiach stała Oli.
- Hejka!- powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Hej! - powiedziałam odwzajemniając uśmiech- Poczekaj przebiorę się i pójdziemy na te zakupy-dodałam i pobiegłam na górę się przebrać, a Oli usiadła na sofie. Wyjełam z szafy zielone spodnie, a do tego białą tunikę, włosy spiełam w koka i ruszyłam w stronę przyjaciółki.
-Gotowa? Jak tak to chodźmy-poruszyłam głową na tak i poszłam za przyjaciółką do  przed pokoju . Tam ubrałyśmy buty i wyszłyśmy. Do galerii było niedaleko wiedz szłyśmy na piechotę. Po drodze pozmawiałyśmy o wszystkim i jednocześnie o niczym.
-Masz jakieś plany na czwartek, a tak dokładnie to na wieczór?- zapytała a ja na nią podejrzliwie spojrzałam
-Nie, a co?
- Mam do ciebie mały prezent na urodziny- powiedziała z uśmiechem od ucha do ucha.
- Oli! Proszę Cie tylko żadnych imprez przecież wiesz że ich za bardzo nie lubię..._powiedziałam wchodząc do galerii.
- Ok. Żadnych imprez. I tak nie oto mi chodziło, ale to niespodzianka. A teraz wybierz sobie jakąś ładną sukienkę na czwartek.-weszłyśmy do pierwszego lepszego sklepu. Ja wybrałam pomarańczową sukienkę.

Oli zaś zdecydowała się na niebieską.

 Wyszłyśmy z sklepu i skierowałam się  w stronę drzwi wyjściowych  galerii, ale Oli mnie zatrzymała.
- A ty gdzie się wybierasz?-zapytała a ja na nią spojrzałam pytająco- Musimy ci jeszcze buty kupic! W trampkach tam nie pójdziesz- powiedziała z uśmiechem a ja ciężko westchnęłam i poszłam za nią do sklepu z butami. Kopiłam sobie pomarańczowe buty które wybrała dla mnie Oli.

A Oli do pasowane do sukienki niebieskie.


- To wszystko?- zapytałam tak na wszelki wypadek. Na szczęście odpowiedziała tak więc ruszyłyśmy w stronę mojego domu. Gdy szłyśmy próbowałam wypytać ja co do czwartku, ale na nic. Nie dowiedziałam się niczego konkretnego tylko to że przyjdzie po mnie o 18:00 żebyśmy na 19:00 tam były na czas. Kiedy doszłyśmy do mojego domu pożegnałyśmy się . Gdy weszłam do domu torbę z zakupami położyłam na fotelu i skierowałam się do łazieki. Wzięłam szybki prysznic, przebrałam się do piżamy i wysuszyłam włosy.
Weszłam do pokoju, wskoczyłam do łóżka i puściłam moją ulubioną piosenkę "Kiss You" zespołu One Direction. Po pewnym czasie zasnęłam.
-----------------------------------------------------
Hej!!! NO i pierwszy rozdział już mamy!!! SUPER!!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz